Kiedy decydujemy się oderwać od biurka i stać się „wypadkami” na liście płac, wiele może się zmienić. Nawet jeśli czujemy, że rozwinęliśmy się na tyle, by bez obaw wkroczyć w kolejny etap kariery, praca z domu niesie ze sobą całą gamę nowych wyzwań.

Żyjemy w epoce rozproszenia uwagi. W czasach, gdy urządzenia mobilne zazwyczaj znajdują się zaledwie kilka kroków od nas przez większość naszego życia – zarówno na jawie, jak i podczas snu. W czasach, gdy pliki cookie, które dobrowolnie pozostawiamy za sobą niczym okruchy chleba, są śledzone przez kuszące reklamy, które pojawiają się w najmniej oczekiwanych momentach. W czasach, gdy media społecznościowe zakorzeniły się głęboko w naszej psychice i od początku pandemii stały się normą dla większości mieszkańców naszej planety.

Każdy remote ma swoje własne podejście i zestaw wskazówek dotyczących pracy z domu. Jednak jako osoba, która od dwóch lat pracuje remote freelancer remote , uważam, że istnieje jedna zmiana, którą każdy pracujący z domu może wprowadzić już dziś, a która radykalnie poprawi sposób, w jaki pracuje, spędza wolny czas i postrzega nieustannie rozwijający się cyfrowy świat, w którym żyjemy.

Skutki nadmiaru informacji cyfrowych

Twój mózg podczas spotkań: cyfrowy detoks i cyfrowy minimalizm.jpg
Źródło: TechCrunch. Badanie przeprowadzone przez Microsoft pokazuje, jak spotkania bez przerw wpływają na mózg.

Chęć zrekompensowania braku bezpośrednich kontaktów podczas pracy z domu potęguje przeciążenie informacyjne.

Uważamy, że aby „wyprzedzać konkurencję”, musimy utrzymywać określony poziom wydajności, przepracowując „x” godzin oraz korzystając z „x” aplikacji i narzędzi internetowych.

To właśnie takie nastawienie może doprowadzić nas do cyfrowego przeciążenia, co z kolei pociąga za sobą liczne negatywne skutki dla naszego zdrowia psychicznego.

  1. Zdarza się, że zaczynamy pracę jeszcze przed śniadaniem, a kończymy tuż przed snem. Praca z domu może zatarć niegdyś wyraźne granice między pracą a czasem wolnym i sprawić, że zaniedbujemy codzienne obowiązki, a nawet dbanie o siebie.
  2. Przeciążanie się, by zrekompensować brak fizycznej obecności w pracy. Może to prowadzić do fizycznego wypalenia, stresu i niepokoju.
  3. Stres związany z nowymi metodami komunikacji stosowanymi w pracy. Istnieją powody, dla których Zoom mogą być tak wyczerpujące.
  4. Rozwój poważnego uzależnienia behawioralnego od mediów społecznościowych, które wykazuje te same objawy, co inne zaburzenia związane z używaniem substancji, takie jak hazard czy zażywanie narkotyków.
  5. W samej Wielkiej Brytanii liczba osób prowadzących działalność gospodarczą borykających się z problemami psychicznymi wzrosła od początku pandemii aż o 300%. 48% z nich odczuwało depresję lub niepokój spowodowane stresem, co w konsekwencji wpłynęło na spadek ich wydajności.

Chcemy znaleźć chwilę wytchnienia, nie tracąc przy tym na wydajności podczas pracy z domu. Jednym z najłatwiej dostępnych sposobów na to jest „cyberlenistwo ”. Możemy pozwolić naszym myślom błądzić po internecie przez kilka minut, ale jeśli będziemy się na tym wyłącznie polegać, tylko zwiększy to natłok cyfrowych bodźców, które nas przytłaczają.

Poziom produktywności jest różnie definiowany w zależności od tego, kogo się o to zapyta, i często nie da się go regulować za pomocą sztywnych harmonogramów, które próbujemy sobie narzucić.

Wszyscy mamy obowiązek dbać o swoje zdrowie. Czasami oznacza to, że trzeba zapomnieć o dążeniu do bycia „o krok przed innymi” i zamiast tego zastanowić się, jak najlepiej zorganizować swoje życie zawodowe, by jak najlepiej nam służyło.

Aby to osiągnąć, musimy przede wszystkim zwrócić uwagę na to, ile czasu tracimy na cyfrowe rozrywki. 

W życiu czas to waluta. A ograniczenie naszych wydatków może złagodzić negatywne skutki cyfrowego przeciążenia i pozwolić nam znów cieszyć się zaletami remote , na które każdy z nas czekał z niecierpliwością przed podjęciem tej decyzji.

Czego możemy się nauczyć od takich osób jak Cal Newport i Matt D’Avella

Minimalizm cyfrowy ma duże znaczenie dla cyfrowego detoksu
Źródło: Amazon.

Cal Newport jest amerykańskim pisarzem i profesorem nadzwyczajnym informatyki na Uniwersytecie Georgetown. Jest również twórcą koncepcji minimalizmu cyfrowego, której termin ukuł w swojej książce z 2019 roku pt.„Digital Minimalism: Choosing A Focused Life in a Noisy World”.

W świadomości społecznej ugruntował swoją pozycję dzięki pionierskiej działalności na styku technologii cyfrowej i kultury, a ponadto nieustannie podważa powszechne przekonania społeczne dotyczące tego, co uznaje się za „niezbędne” w zakresie usług technologicznych. Posunął się nawet do tego, że wykorzystał swoje radykalne działania w mediach społecznościowych… aby przekonać ludzi do rezygnacji z mediów społecznościowych!

W swojej książce Newport przedstawia trzy główne zasady, na których opiera się cała ta filozofia.

Zasada nr 1: Bałagan to wysokie koszty

„Minimalistyczni użytkownicy technologii cyfrowej zdają sobie sprawę, że przeładowanie swojego czasu i uwagi zbyt dużą liczbą urządzeń, aplikacji i usług generuje ogólny ujemny koszt, który może zniwelować niewielkie korzyści, jakie każda z tych rzeczy zapewnia osobno”.

Zasada nr 2: Optymalizacja jest ważna

„Zwolennicy cyfrowego minimalizmu uważają, że uznanie, iż dana technologia wspiera coś, co jest dla nich ważne, to dopiero pierwszy krok. Aby naprawdę w pełni wykorzystać jej potencjał, trzeba dokładnie przemyśleć, w jaki sposób będą z niej korzystać”.

Zasada nr 3: Świadome działanie daje satysfakcję

„Minimalistom cyfrowym ogromną satysfakcję sprawia ogólne dążenie do bardziej świadomego korzystania z nowych technologii. Nie zależy to od konkretnych decyzji, jakie podejmują, i jest to jeden z głównych powodów, dla których minimalizm ma zazwyczaj ogromne znaczenie dla osób, które go praktykują”.

Zdobywanie wiedzy na temat minimalizmu cyfrowego za pośrednictwem mediów społecznościowych i wyników wyszukiwania w Google zawsze będzie miało swoje dobre i złe strony. Ujmijmy to jednak w ten sposób: bez możliwości dostrzeżenia problemu nie będzie też możliwości znalezienia rozwiązania.

Możemy wykorzystać to olśnienie, by zmienić nasze podejście do korzystania z mediów cyfrowych.

Jedną z zalet tego, że coraz więcej osób pracuje z domu, jest dynamiczny rozwój gospodarki cyfrowej, dzięki czemu coraz więcej z nas ma lepsze możliwości nawiązywania kontaktów z innymi oraz uczenia się od nich w sieci.

W czasie lockdownu YouTube mógłby równie dobrze pełnić rolę organizacji non-profit oferującej naukę na odległość dla tych z nas, którzy zmagają się z obecnymi życiowymi trudnościami.

W rzeczywistości w 2020 roku imponujące dane statystyczne wykazały, że 82% użytkowników YouTube korzystało z tej platformy, aby nauczyć się wykonywać różne czynności samodzielnie. Filmy, których tytuły zawierały różne odmiany słowa „początkujący”, osiągnęły łącznie ponad 9 miliardów wyświetleń.

No więc… kim jest Matt D’Avella?

Matt D'Avella i jego poglądy na temat cyfrowego detoksu i cyfrowego minimalizmu
https://www.mattdavella.com/

Jest znanym youtuberem, filmowcem i przedsiębiorcą, a także jednym ze współczesnych propagatorów minimalizmu cyfrowego.

Minimalizm cyfrowy to filozofia oparta na przekonaniu, że nasze relacje z technologią (aplikacjami, narzędziami, urządzeniami inteligentnymi itp.) są ogólnie rzecz biorąc uciążliwe i nie powinny pochłaniać tak dużej uwagi, jaką zazwyczaj im poświęcamy.

Aby uczcić fakt, że rok 2021 to dziesiąty rok życia Matta D’Avelli jako cyfrowego minimalisty, nakręcił on film, w którym wyjaśnia, czego się nauczył, mając nadzieję, że pomoże to jeszcze bardziej przybliżyć ten styl życia.

Lekcja 1

„Entuzjazm mija, ale wartość pozostaje”.

D’Avella przyznaje, że kiedy po raz pierwszy zetknął się z minimalizmem, był podekscytowany zmianami, jakie wprowadził on w jego systemie wartości i sposobie postrzegania świata. Z czasem jednak to uczucie osłabło, gdy minimalizm stał się dla niego codziennością. Było to do przewidzenia, ale nie przeszkodziło mu to dostrzegać wartości i korzyści płynących z minimalizmu.

Lekcja 2

„Nie musisz wychodzić za mąż za minimalistę”.

Na początku swojej drogi D’Avella obawiał się, że będzie mógł spotykać się wyłącznie z innymi minimalistami. Okazało się jednak, że wystarczyło mu znaleźć kogoś na tyle otwartego, by zrozumieć podstawowe zasady. Dla niego minimalizm nie jest tym, co ma do zaoferowania w związku.

Lekcja 3

„Minimalizm to nie religia”.

D’Avella wyjaśnia, że minimalistom może towarzyszyć skłonność do krytycznego oceniania innych osób, które nie zwracają uwagi na swoje nawyki konsumpcyjne i zakupy. Twierdzi, że należy wykazać większą tolerancję wobec osób podążających innymi ścieżkami i znajdujących się na różnych etapach życia, a nie narzucać minimalizmu innym. Zamiast tego warto zaoferować im wsparcie, podejmując jednocześnie decyzje, które sprawią radość nam (jemu i innym minimalistom).

Lekcja 4

„Poświęcasz mniej czasu na sprzątanie”.

Krótko mówiąc, im mniej rzeczy posiadasz, tym mniej czasu poświęcisz na sprzątanie. Byłem pod ogromnym wrażeniem, gdy dowiedziałem się, że sprzątanie całego mieszkania zajmuje jemu i jego partnerce łącznie 20–30 minut tygodniowo. Ponieważ od dziesięciu lat remote , czystość w domu ma dla niego kluczowe znaczenie dla zachowania spokoju ducha.

Lekcja 5

„Zbyt często wprowadzamy aktualizacje”.

D’Avella przyznaje, że jako profesjonalny filmowiec największym wyzwaniem, z jakim musiał się zmagać przez lata, są nieustanne zmiany technologiczne. Musiał wyeliminować wydatki sprzeczne z intuicją i nauczyć się kupować wyłącznie sprzęt, który ma dla niego konkretne znaczenie, a nie rzeczy zbędne, takie jak telefony komórkowe.

Lekcja 6

„To nie rozwiąże wszystkich twoich problemów”.

Chociaż minimalizm nie stanowi rozwiązania nieuniknionych problemów życiowych, D’Avelli pomógł mu zwolnić tempo w okresach niepokoju i skupić się na swoim zdrowiu psychicznym zamiast na dążeniu do innych doraźnych celów.

Lekcja 7

„Ludzie za bardzo to komplikują”.

Jeśli chodzi o decyzję, które przedmioty warto zatrzymać, a które wyrzucić, D’Avella radzi, by nie zastanawiać się nad tym zbyt długo i przyjąć podejście, że w razie potrzeby w przyszłości zawsze można je łatwo zastąpić.

Lekcja 8

„Minimalizm ułatwia wybieranie prezentów”.

Dzięki bardziej świadomemu podejściu D’Avella znacznie łatwiej radzi sobie z sytuacjami, w których kiedyś musiałby kupować nadmierną ilość prezentów dla innych. On i jego rodzina zaczęli co roku organizować w Boże Narodzenie zabawę w „tajnego Mikołaja”. Wyjaśnia też, że gdy ludzie dowiedzą się, że jesteś minimalistą, i zaczną z wyrozumiałością podchodzić do tego, na czym polega twoje życie, łatwiej jest im wybrać dla ciebie prezent, ponieważ przedmioty materialne, które składają się na twoje życie, stają się bardziej widoczne.

Lekcja 9

„Odcięcie się od rzeczy sprawia, że nie jesteś już takim zrzędą”.

Emocjonalna waga, jaką niegdyś przypisywał przedmiotom materialnym, dziś już nie istnieje. Podczas gdy kiedyś fizycznie odczuwałby skutki (a nawet ból) złamania przedmiotu, na którego wymianę nie było go stać w czasach studiów, minimalizm pozwolił mu przywiązywać do nich mniejszą wagę. Przyznaje też, że wynika to z faktu, iż obecnie jest na tyle stabilny finansowo, że faktycznie stać go na wymianę rzeczy, które zepsuje. Zasadniczo bardziej ceni ludzi niż rzeczy.

Lekcja 10

„Minimalizm to sztuka życia”.

D’Avella twierdzi, że minimalizm nie zawsze będzie wyglądał tak samo. Wraz z upływem czasu zmieniamy się my sami, a wraz z nami zmienia się też ilość rzeczy, których potrzebujemy. Pogodzenie się z tym faktem może pomóc osobom praktykującym minimalizm w podążaniu ścieżką świadomego życia.

W nieustannie zmieniającej się erze cyfrowej, w której promuje się dzielenie się informacjami, a platformy społecznościowe pełnią niemal rolę sal lekcyjnych, to właśnie tacy ludzie jak Matt D’Avella mogą wywrzeć znaczący wpływ na codzienne życie innych.

Udostępniają one szerokiemu gronu odbiorców alternatywne sposoby życia, mając na celu poprawę naszego zdrowia i samopoczucia, tak abyśmy mogli odzyskać kontrolę nad własnym życiem w obszarach, w których w przeciwnym razie została nam ona odebrana.

Cyfrowy detoks w praktyce

Cyfrowy detoks to kolejny logiczny krok. Przestań przewijać
Źródło: TAM PHOTOGRAPHY.

Cal Newport proponuje, aby na 30 dni zrezygnować z korzystania z technologii, które nie są w naszym życiu niezbędne. Jednak dla tych z nas, którzy nadal pracują na pełen etat lub mają zobowiązania związane z urządzeniami cyfrowymi, przeprowadzenie takiego całkowitego cyfrowego detoksu będzie praktycznie niemożliwe.

Jestem głęboko przekonany, że drobne zmiany wprowadzane na dłuższą metę prowadzą w końcu do większych przemian. Dzięki konsekwentnemu wdrażaniu określonych działań każdy może stopniowo pozbywać się własnych cyfrowych uzależnień, by w końcu sam decydować, z jakich narzędzi korzystać, w jakim celu i na jakich warunkach.

Ten dwutygodniowy cyfrowy detoks pomógł mi uporządkować myśli i osiągnąć maksymalną wydajność podczas pracy z domu.

I rzeczywiście, w tym czasie pozostałe aplikacje nie wyświetlały żadnych powiadomień – i w większości nadal tak jest.

Ustal jasny harmonogram pracy

To bardzo mi pomogło, bo dało mi punkt odniesienia, wokół którego mogłem zorganizować wszystkie inne nawyki. Wyznaczyłem sobie godzinę rozpoczęcia pracy na 10:00 rano, a zakończenia na 18:00. Praca w ramach tego schematu pozwalała mi zachować równowagę, gdy w otaczającym mnie świecie działo się tak wiele rzeczy, nad którymi nie miałem kontroli.

Możliwość elastycznego dostosowywania harmonogramu w razie potrzeby pozwoliła mi jeszcze bardziej świadomie ustalać priorytety zadań.

A co z tymi obowiązkowymi Google Meet ?

tl;dv

Jeśli chodzi o stworzenie zestawu wskazówek dotyczących pracy z domu, radziłbym uwzględnić w tej liście minimalistyczne podejście do spotkań online.

Pandemia postawiła przed nami wiele przeszkód, a dla remote , takich jak ja, jedną z największych okazało się utrzymanie niezbędnej komunikacji z klientami i współpracownikami w sposób, który nie koliduje z moim harmonogramem pracy.

tl;dv to startup remote, który ceni sobie swobodę komunikacji asynchronicznej w takim samym stopniu, jak spójność emocjonalną w remote .

Zintegrowana platforma pozwala w prosty sposób nagrywać spotkania i na bieżąco oznaczać najważniejsze fragmenty. Dzięki temu można ograniczyć czas poświęcany na spotkania, skupiając się wyłącznie na istotnych fragmentach, a dodatkowym ułatwieniem jest funkcja szybkiego przeglądania transkrypcji. Niezależnie od tego, gdzie zespoły decydują się współpracować, wszyscy mogą usprawnić proces śledzenia przebiegu ważnych spotkań.

Moim zdaniem uproszczenie procesów i remote powinny iść w parze. A tl;dv nasze spotkania online są rzadsze i bardziej konkretne, co pozwala nam wszystkim pracować efektywniej, niezależnie od tego, gdzie się znajdujemy.

Żegnajcie, media społecznościowe!

Książka Cala Newporta„Deep Work” to nieodzowny przewodnik dla każdego, kto pragnie osiągnąć sukces dzięki skupieniu w świecie pełnym rozpraszaczy. Jedną z jej podstawowych zasad jest całkowite wyeliminowanie mediów społecznościowych – oraz nieuniknionych rozpraszaczy, które się z nimi wiążą.

Dla osób, których praca wymaga korzystania z internetu, może to nie być w pełni wykonalne. Dla mnie z pewnością tak było, gdy w marcu 2021 roku rozpoczynałem swój cyfrowy detoks.

Niektóre aplikacje i programy mogą pomóc w zwiększeniu oporu między tobą a tymi ich elementami, które pobudzają twoje skłonności do uzależnienia.

Brak możliwości całkowitego wyłączenia mediów społecznościowych pomógł mi w rzeczywistości szybciej zidentyfikować najważniejsze funkcje serwisów, z których najczęściej korzystam. Ten krok okazał się dla mnie kluczowym czynnikiem, który pozwolił mi zwiększyć wydajność pracy w domu.

Korzystaj wyłącznie z mediów wysokiej jakości

Odcięcie się od kanałów w mediach społecznościowych, a może nawet od niektórych stron pełnych bzdur i „fałszywych wiadomości”, które zazwyczaj przeglądasz, pozwala ci samodzielnie wybierać źródła, z których czerpiesz informacje. Zamiast polegać na algorytmach, możesz selektywnie dodawać do Facebooka wpisy z renomowanych źródeł, aby być na bieżąco i samodzielnie kształtować swój sposób odbioru wiadomości.

Istnieją narzędzia i aplikacje, które pozwalają dostosować swój kanał informacyjny i wyeliminować z niego reklamy oraz sensacyjne nagłówki, dzięki czemu można czytać wybrane artykuły bez rozpraszania uwagi. Osobiście i tak nie śledzę zbyt wielu wiadomości, ale Pocket to dobry przykład aplikacji, która gromadzi artykuły z renomowanych serwisów informacyjnych.

Tak, korzystanie z aplikacji mających na celu ograniczenie zużycia może okazać się pomocne w trakcie tego procesu.

Zbierz odpowiedzi na wiadomości

Naukowo udowodniono, że rzadsze sprawdzanie poczty elektronicznej zmniejsza poziom stresu. Postaraj się odpowiadać na e-maile i najważniejsze wiadomości partiami, w wyznaczonych porach dnia. Być może będziesz musiał przyzwyczaić niektóre osoby, by nie oczekiwały od Ciebie natychmiastowych odpowiedzi, ale one – podobnie jak Ty – wkrótce się do tego przyzwyczają. Tryby„Nie przeszkadzać” lub „Samolot” są teraz Twoimi nieodłącznymi sprzymierzeńcami.

Ciesz się bogatymi relacjami społecznymi

Musisz nauczyć się przedkładać prawdziwe rozmowy z ludźmi nad wszystko inne, nawet jeśli jest to dla ciebie krępujące i niewygodne.

Badania dowodzą, że w obliczu nagłej izolacji mózg zaczyna pragnąć kontaktów społecznych tak samo, jak pożywić się. Zastępowanie prawdziwych rozmów błahymi formami interakcji, takimi jak wiadomości tekstowe i polubienia, jest zarówno niezdrowe, jak i obraźliwe.

Zamiast klikać „Lubię to” pod zdjęciem nowo narodzonego dziecka znajomego, może warto zadzwonić do niego lub wysłać mu prezent z okazji tego wydarzenia?

Zarezerwuj sobie trochę czasu na odpoczynek

Pozwól sobie na ponowne odkrycie i zgłębienie zajęć oraz zachowań, które sprawiają Ci satysfakcję i mają dla Ciebie znaczenie. Na przykład spróbuj medytacji, ugotuj nowe danie lub naucz się grać na jakimś instrumencie.

Warto pamiętać, że od czasu do czasu nadal potrzebujemy odpoczynku i relaksu. Nie ma więc nic złego w tym, by pozwolić sobie na chwilę beztroskiej rozrywki – obejrzeć kolejny odcinek serialu, który ostatnio nas wciągnął na Netflixie, albo zagrać w grę online ze znajomym.

Celem całego tego procesu jest to, abyś mógł powierzyć innym to, co faktycznie wnosi wartość do Twojego życia, i stopniowo wyeliminować to, co jej nie wnosi.

Wkrótce znów z łatwością wprowadzisz do swojego życia technologie, które nie są Ci niezbędne, a do tego czasu, miejmy nadzieję, lepiej zrozumiesz, jaką rolę odgrywają one w szerszym kontekście Twojego życia.

Końcowe przemyślenia

Po zakończeniu mojego dwutygodniowego cyfrowego detoksu czułem się wypoczęty, jakbym obudził się z długiego snu, i nie miałem żadnej natychmiastowej ochoty na powrót do przewijania Facebooka i Instagrama. Dzięki temu znacznie łatwiej było mi pracować z domu.

Kluczem do każdej długotrwałej zmiany jest jej utrwalenie. Gdy już nauczymy się wprowadzać te zmiany w sposobie myślenia w życie, my również będziemy mogli zacząć traktować je jako trwałe wybory dotyczące stylu życia, a nie tylko jako doraźne wskazówki dotyczące pracy z domu.